Udział w szkoleniu i przygotowaniu żołnierzy
Wojna na Ukrainie doskonale uwidoczniła problemy związane z masowym rozwinięciem armii, szczególnie zaś z bezpośrednim momentem wcielenia ogromnych mas rezerwistów i ochotników. W niniejszym tekście pominiemy problemy stricte organizacyjne i skupimy się na bezpośrednim przygotowaniu żołnierzy do rozwiązywania prostych problemów bytowych wynikających z trudnego do uniknięcia w pierwszych dniach mobilizacji chaosu.
Doświadczenia ukraińskie jednoznacznie wskazały, iż rezerwiści wcielani do jednostek skadrowanych, jak i też ochotnicy, którzy trafiali na pośpieszne szkolenie (np. do nowo formowanych jednostek ukraińskiej Obrony Terytorialnej) od samego początku stykali się z olbrzymim niedoborem wyposażenia osobistego jak i też z trudnymi do rozwiązania w warunkach polowych problemami zdrowotnymi, wynikającymi w znacznej mierze z wieku i ogólnej kondycji mobilizowanych osób. Zdecydowanej większości problemów można było uniknąć, gdyby z odpowiednim wyprzedzeniem przeszkolić rezerwistów, lub przynajmniej przygotować dla nich krótkie instrukcje zawierające zasady kompletowania odzieży i przedmiotów osobistych, które należy zabrać ze sobą do wojska.
Znając obecną sytuacją Wojska Polskiego (fatalny stan rezerw osobowych i niepokojąco wysoki wiek żołnierzy rezerwy) oraz delikatnie mówiąc niepocieszające wieści napływające od wzywanych na ćwiczenia żołnierzy niezwykle aktualnym problemem jest stworzenie prostej instrukcji, którą należało by rozesłać do wszystkich rezerwistów lub nawet do potencjalnych poborowych. Poniżej przedstawiamy propozycję treści, które obowiązkowo powinny znaleźć się w tego typu materiale informacyjnym.
Instrukcja dla rezerwisty/poborowego - jak przygotować się na wypadek mobilizacji.
Co można zrobić z dużym wyprzedzeniem przed mobilizacją:
1. Zadbaj o swoje zdrowie: Wykonaj podstawowe badania - być może masz np. początki cukrzycy lub nieujawnione nadciśnienie. Odpowiednio wcześnie wdrożone leczenie nie tylko polepszy twój stan zdrowia, ale też uchroni cię przed poważnymi komplikacjami, które mogłyby się ujawnić już po wcieleniu do wojska. Obowiązkowo podlecz swoje choroby przewlekłe (jeżeli masz je zdiagnozowane) oraz zrób zapas leków, które przyjmujesz na stałe, tak żeby w razie powołania do wojska móc je zabrać ze sobą. Wątpliwe aby w warunkach wojennej zawieruchy lub pojawienia się dużej ilości rannych, ktoś zajmował się twoim nadciśnieniem lub hemoroidami…
2. Wylecz zęby! Ból zęba w jednostce lub co gorsza podczas realnych działań wojennych jest jedną z najgorszych rzeczy, które mogą się przytrafić żołnierzowi.
3. Schudnij! Z dodatkowymi kilogramami nie tylko ciężko jest się poruszać, ale co gorsza „sterczący” brzuch skutecznie utrudnia zapinanie i prawidłowe przyleganie kamizelek kuloodpornych.
4. Zadbaj o formę fizyczną. Szczególnie przydatne będą ćwiczenia ogólnorozwojowe oraz bieg i marsze na dłuższe dystanse. UWAGA - Jeśli miałeś sporą przerwę w ćwiczeniach fizycznych, to nigdy nie zaczynaj od długich dystansów i dużych ciężarów. Jedyne czego się dorobisz, to kontuzja.
5. Zapisz się na kurs pierwszej pomocy. Wojsko teoretycznie powinno cię przeszkolić, ale lepiej zadbać o to samemu.
Nawet jeżeli nie zostaniesz zmobilizowany, zastosowanie się do znacznej części powyższych porad po prostu poprawi twoje zdrowie. A jeżeli jednak trafisz w szeregi wojska, będzie ci zdecydowanie łatwiej!
Co zabrać ze sobą do wojska
W chwili otrzymania Karty Powołania zazwyczaj zaczyna się paniczne pakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. Cały problem polega jednak na tym, że mało kto w gorączce przygotowań jest w stanie szybko zebrać realnie przydatne przedmioty. W teorii wojsko powinno zabezpieczyć cię umundurowaniem, oporządzeniem i środkami ochrony indywidualnej. Niestety nie ma gwarancji, że dostaniesz niezbędne rzeczy osobiste. Z tego względu spakuj zawczasu podręczną torbę lub plecak z niezbędnym wyposażeniem, którego nie zapewni ci wojsko. Co powinno się znaleźć w naszej „torbie mobilizacyjnej”?
Środki higieny osobistej - pakujemy je w kosmetyczkę lub przynajmniej w oddzielny woreczek.
1. Szczoteczka i pasta do zębów, mydło w kostce - najlepiej przechowywać je w plastikowej mydelniczce.
2. Nożyczki lub obcinacz i pilniczek do paznokci! (Zawsze ich brakuje!).
3. Zestaw do golenia - kilka maszynek jednorazowych, płyn po goleniu lub woda kolońska (w razie czego będziesz nią mógł nią zdezynfekować również drobne otarcia i skaleczenia). Zamiast kremu lub pianki do golenia możesz zabrać klasyczny pędzel i jak za dawnych czasów wykorzystywać zwykle mydło do zrobienia piany. Obowiązkowo weź ze sobą niewielkie lusterko. Nie masz? To zabierz żonie albo córce! Od biedy w razie braku lusterka możesz się ogolić, korzystając z kamerki w telefonie komórkowym.
4. Kilka paczek mokrych chusteczek higienicznych. Jedna duża paczka w przypadku niedomknięcia szybko wyschnie, ponadto jest nieporęczna. Kilka małych upchniesz wszędzie i zawsze będziesz mógł się wymienić z innymi żołnierzami na różne potrzebne przedmioty. Chusteczki przydadzą się do przecierania obtartych pachwin i skutecznego podcierania się. Gwarantujemy ci, że docenisz je dopiero w momencie, gdy nie będziesz miał jak się normalnie umyć!
5. Zasypka dla niemowląt. Na 99% podczas intensywnego wysiłku fizycznego dorobisz się otarć w okolicach pachwin. Bez zasypki nie przetrwasz…
6. Podstawowa apteczka indywidualna z zapasem leków, które musisz przyjmować na stałe + zestaw podstawowych leków przeciwbólowych/przeciwgorączkowych (paracetamol lub ibuprofen), tabletki do ssania na gardło, coś na niestrawność i rozwolnienie.
7. Zestaw plastrów z opatrunkiem (minimum dwa opakowania). Przydadzą się zarówno do opatrywania obtarć na nogach, jak i niewielkich skaleczeń. Dobrze również zaopatrzyć się w niewielką buteleczkę gencjany, jodyny lub ocetniseptu. Drobne skaleczenia lub np. zadarte skórki przy paznokciach potrafią się gnoić i skutecznie utrudniać życie.
8. Żel przeciwbólowy na urazy. Podczas intensywnego wysiłku fizycznego najprawdopodobniej coś sobie naciągniesz. Na sto procent będą cię również bolały plecy - zarówno dzięki kamizelce kuloodpornej, jak i z powodu przenoszenia ciężkich przedmiotów.
9. Maść na hemoroidy (podrażnienia odbytu), np. posterisan lub procto-hemolan, oraz płyn lub maść na opryszczkę. Prędzej czy później któraś z tych dolegliwości cię dopadnie.
10. Kredka ochronna do ust lub przynajmniej zwykły krem typu nivea. Przyda się nie tylko zimą. Również w innych porach roku usta będą ci pękać.
11. Latem zabierz środki odstraszające komary i maść łagodzącą skutki ukąszeń. Zimą dorzuć do wyposażenia tłusty krem ochronny do twarzy i krem regeneracyjny do rąk.
12. Papier toaletowy (obowiązkowo zawinięty w woreczek foliowy) oraz zapas minimum kilku opakowań chusteczek higienicznych. Jeżeli masz więcej miejsca w torbie, to dorzuć chusteczek i papieru tyle, ile się da.
Ubrania
1. Minimum dwie zmiany bielizny (bokserki bawełniane, grube mocne skarpety, bawełniany T-shirt). Jeżeli masz miejsce w torbie, weź więcej gaci! Zużywają się wyjątkowo szybko, a i nie zawsze będziesz mieć możliwość regularnego prania.
2. Bielizna termiczna. Przyda się nawet latem jako ocieplacz lub skutecznie zastąpi piżamę do spania.
3. Rękawice robocze - minimum dwie pary. Mogą być nawet zwykłe „wampirki”, choć lepiej kupić coś mocniejszego. Nawet jeśli dostaniesz od wojska przydziałowe rękawiczki, to przy kopaniu okopów, przenoszeniu sprzętu czy kontakcie z bronią lub techniką wojskową bardzo szybko ci się zużyją. Rękawiczki zawsze noś ze sobą i traktuj je jako podstawową ochronę rąk przed drobnymi urazami.
4. Tenisówki - być może dostaniesz je od wojska, ale w warunkach mobilizacji różnie z tym bywa. Na pewno przydadzą się, aby dać „odpocząć” nogom od butów wojskowych. Jeżeli masz możliwość, weź również zwykłe klapki.
5. Szal, komin lub chusta typu arafatka. Przyda się jako cześć garderoby i doskonale spełni funkcję ręcznika.
6. Miękka czapka (najlepiej kolor zielony). Warto zawsze mieć zapasowe nakrycie głowy - przyda się zarówno do spania, jak i w momencie, gdy swoją przydziałową czapkę całkowicie przepocisz.
7. Okulary przeciwsłoneczne - najlepiej mocne, nietłukące się. Najtańszą opcją będą okulary ochronne z supermarketu budowlanego. Zabezpieczą cię przed słońcem, ale także ochronią twoje oczy przed pyłem i drobnymi odłamkami. Jeżeli możesz, to zabierz również zwykłe przeźroczyste okulary ochronne.
Łączność ze światem
1. Telefon komórkowy z ładowarką.
2. Rozgałęźnik lub krótki przedłużacz. Pamiętaj, że ilość chętnych do podłączenia się do prądu jest zawsze znacznie większa niż ilość dostępnych gniazdek.
3. Powerbank oraz uniwersalny kabel (z wymiennymi końcówkami).
4. Zestaw długopisów i ołówków - co najmniej kilka sztuk!
5. Notes, szkolny zeszyt w miękkiej oprawie (ułatwia spakowanie), kilkanaście luźnych kartek (może być zwykły format A4 wyjęty z drukarki), kilka kopert i foliowych koszulek. Sytuacji, w których trzeba coś zanotować, sporządzić jakiś spis lub też napisać list do rodziny (albo skargę na dowódcę, nadgorliwca niekoniecznie mającego wiedzę merytoryczną), będzie aż nadto. A papieru i długopisów zawsze brakuje! Po pewnym czasie obrośniesz całą masą dokumentów, kserokopii i papierów. Dla zachowania porządku możesz wziąć ze sobą zwyczajną papierową teczkę.
Przydatne drobiazgi
1. Czarny, niezmywalny marker! Będziesz nim mógł podpisać wszystko to, co dostaniesz od wojska.
2. Multitool lub porządny scyzoryk i kombinerki. Sam się zdziwisz, jak często będziesz z nich korzystać!
3. Zwykły nóż do celów gospodarczych. Bagnetem chleba i wędliny nie pokroisz. Nawet tandetny nożyk za 5 złotych z bazarku będzie bardzo użyteczny.
4. Niezbędnik lub zestaw sztućców. Nawet jeżeli dostaniesz przydziałowy niezbędnik, to pamiętaj, że łatwo go zgubić (albo „koledzy” ci go ukradną). Dobrze schowana łyżka może okazać się na wagę złota.
5. Niewielki metalowy kubeczek. Jeżeli masz możliwość, to razem z kubkiem zabierz klasyczną elektryczną grzałkę. Co prawda korzystanie z tego typu urządzeń w większości obiektów (w tym także koszar) jest zabronione, ale zawsze lepiej mieć możliwość samodzielnego zagotowania wody, niż nie zagotować i jeść chińską zupkę na zimno lub kombinować i marnować cenny czas przeznaczony na wypoczynek.
6. Zegarek! Pamiętaj, że bez zegarka nie da się w wojsku funkcjonować. Kiedy trzeba będzie zdać swoje telefony komórkowe, większość współczesnych ludzi pozostanie bez czasomierza. Jeżeli twój zegarek jest zasilany baterią, obowiązkowo ją wymień. Najlepsze będą wstrząsoodporne zegarki popularnej japońskiej firmy, które mają wbudowany na tarczy mikropanel słoneczny. Są wyjątkowo odporne, mają funkcję podświetlania, budzik i dzięki możliwości doładowywania na słońcu działają nieprzerwanie nawet przez wiele lat.
7. Zestaw do szycia - kilka igieł, nitki, agrafki i zapasowe guziki. Igły przydadzą się nie tylko do reperowania munduru, ale także np. do wyciągania kart SIM z telefonów, usuwania drzazg itp.
8. Kilka zapalniczek lub pudełek z zapałkami (zabezpiecz je przed wilgocią).
9. Torebki foliowe: mocne reklamówki, woreczki strunowe oraz obowiązkowo mocne worki na śmieci. Będziesz mógł je wykorzystać do zabezpieczenia swojego dobytku przed zamoknięciem, do przenoszenia rzeczy, które „akurat udało się znaleźć”, oraz do odizolowania suchych skarpetek od przemoczonego buta.
10. Niewielka latarka (najlepiej czołówka z dodatkową czerwoną diodą) oraz zapasowe baterie. Jeżeli nie masz „wypasionej” latarki, to weź jakąkolwiek.
11. Taśma izolacyjna najlepiej czarna. Zajmuje mało miejsca, a bywa bardzo przydatna do drobnych napraw, mocowania sprzętu itp. Doskonale sprawdzi się również jako izolacja na brzegu metalowego kubeczka - dzięki niej nie będziesz sobie parzyć ust przy piciu gorącego napoju.
12. Mocna taśma klejąca typu powertape. Nie musisz zabierać całej rolki - delikatnie przewiń fragment taśmy np. na ołówek lub zapalniczkę. Oczywiście po takim zabiegu nie będzie już się tak idealnie lepić, ale na potrzeby niewielkich napraw powinna wystarczyć.
13. Kawałek cienkiej linki (najlepiej czarnej lub zielonej). Posłuży do mocowania różnego rodzaju przedmiotów i w razie czego zastąpi sznurówki.
Przedstawiony powyżej spis jest niezwykle szeroki, jednakże realne wojenne doświadczenia pokazują iż wymienione w nim przedmioty autentycznie są niezbędne lub przynajmniej znacząco ułatwiają codzienne funkcjonowanie żołnierza. Choć wiele opisanych rzeczy brzmi banalnie, a ich zdobycie w czasach pokojowych jest kwestią kilku minut (często wystarczy wyskoczyć do kiosku), to musimy pamiętać, iż w warunkach wojny nie będziemy mieli możliwości szybkiego uzupełnienia swoich zapasów.
Opracowano na podstawie fragmentów książki „Alfabet Wojny”, Bellona 2024.